Do zdarzenia, o którym jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wrocławska", doszło w nocy z 21 na 22 marca przed jednym z klubów w centrum miasta. Piotrowi Samcowi-Talarowi nie stało się nic poważnego, ale Patryk Sokołowski został odwieziony do szpitala. Zawodnik w poniedziałek przeszedł operację i czeka go teraz kilkutygodniowa przerwa w grze. Jest bardzo możliwe, że czołowy piłkarz Śląska nie pojawi się już w tym sezonie na boisku.
W środę policja poinformowała, że zatrzymała podejrzanego o pobicie.
"Dziś 33-letni mieszkaniec Wrocławia został przesłuchany i usłyszał w tej sprawie zarzuty. Podejrzany przyznał się do winy i złożył w tej sprawie wyjaśnienia. Decyzją Prokuratury Rejonowej Wrocław-Stare Miasto wobec mężczyzny zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych" – można przeczytać w komunikacie przesłanym przez podkomisarz Aleksandrę Freus z komendy miejskiej policji we Wrocławiu.
Śląsk w tabeli 1. ligi zajmuje drugie miejsce, które daje bezpośredni awans do ekstraklasy. Po przerwie na mecze reprezentacji Wrocławianie podejmą Pogoń Siedlce (4 kwietnia, godz. 19.30).