ADVERTISEMENTS

Trener Szwecji przed meczem z Ukrainą: wiemy dobrze, jaka jest stawka, ale rywale też

"Wiemy, jaka jest stawka, ale nasi rywale i wszyscy uczestnicy barażu też. Jesteśmy gotowi, a ja wierzę w mój zespół i w mojej karierze rzadko widziałem zespoły tak z tak wysoką motywacją. Piłkarze są wręcz podekscytowani czekającym ich spotkaniem. To zupełnie inna drużyna niż ta z jesiennych meczów eliminacji" - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej w środę w Walencji.

Wyjaśnił, że podczas krótkiego zgrupowania w Hiszpanii szczególny nacisk został położony na ćwiczenie stałych fragmentów gry i rzutów karnych. "Nie jest to jednak nic szczególnego i wszyscy tak robią" - podkreślił.

Ogłosił też, że kapitanem Trzech Koron będzie 31-letni obrońca Aston Villa Victor Lindeloef.

Dodał, że na dzień przed meczem niepewni są tylko dwaj pomocnicy, przeziębiony Williot Swedberg z Celty Vigo i lekko kontuzjowany Gustav Lundgren ze szwedzkiego GAIS, a wszyscy pozostali są w pełnej dyspozycji.

Szkoleniowiec nie odpowiedział na ani jedno pytanie dotyczące ustawienia i taktyki, tłumacząc, że przed tak ważnym meczem informacje te są ściśle tajne i piłkarze otrzymali zakaz wypowiadania się na ten temat. Treningi we wtorek i środę zostały zamknięte dla mediów.

Przyznał, że Szwecja jest osłabiona brakiem dwóch napastników, Aexandra Isaka z Liverpoolu i Dejana Kulusevskiego z Tottenham Hotspur i na ich pozycjach zagrają Victor Gyokeres z Arsenalu oraz Benjamin Nygren z Celticu Glasgow.

Gyokeres strzelił dziewięć bramek w sześciu meczach Ligi Narodów w 2024 roku sprawiając, że Szwecja wygrała swoją grupę.

"Osłabienie na tej pozycji jest więc raczej pozorne. Victor jest w pełni formy, a Benjamina obserwuję już od jakiegoś czasu i grał jesienią w meczu ze Szwajcarią. Teraz jest to dla mnie super ważny zawodnik, który nie tylko imponuje skutecznością i piłkarską inteligencją, lecz też wysokimi umiejętnościami gry zespołowej" - powiedział Potter.

Szwecja w przypadku wygranej z Ukrainą zmierzy sią w finale barażu 31 marca w Sztokholmie ze zwycięzcą pary Polska - Albania. Potter ocenił, że wszystkie cztery drużyny grające w barażach są mocne.

"Wierzę jednak, że zagramy w finale i tutaj najbardziej obawiam się silnej Polski" - podsumował.

Andere Neuigkeiten